piątek, 24 kwietnia 2015

15. Urodzinowe ogrodniczki

Czeeść! ~(★^O^★)
Jak tam u was? Przyznam szczerze, że u mnie dość słabo, no ale cóż. Przynajmniej pogoda jest piękna, aż chce się żyć! ...
Dzisiejszego posta dodaję trochę późno, ale muszę to zrobić dokładnie 24 kwietnia 2016 roku ponieważ to niezwykle ważny dla mnie dzień. Hanako obchodzi dzisiaj swoje urodziny! Aż trudno mi uwierzyć, że ten szkrab mieszka u mnie już dwa lata. Jestem do niej bardzo przywiązana, gdyż to moja pierwsza lalka i to właśnie z nią spędziłam chyba najlepsze chwile lalkowania. ( ´ ▽ ` )ノ  Jeśli mam być szczera, to wcześniej nikomu i za nic nie uwierzyłabym, że moją pierwszą lalką kolekcjonerską zostanie byul. Kiedyś bardzo ich nie lubiłam. Gustowałam właściwie tylko w dalach. Początkowo miałam kupić little dal, potem Dal Fiori, a następnie zachorowałam na Dal Jolie. Historia z kupnem Hanako jest w sumie krótka, bo z tego co pamiętam Dal Fiori i Jolie zostały wyprzedane, a ja z ciekawości oglądałam byule. Gdy zobaczyłam Byula Siry, momentalnie się w nim zakochałam. To była ta pewna lalka, ta która pierwsza będzie towarzyszyła mi w tym magicznym świecie. W dalszym ciągu czuję do niej to samo, tak jak wtedy gdy zobaczyłam ją pierwszy raz. ''Piękna, cudowna, śliczna, muszę ją mieć''. I mam ją. Później dostała obitsu, nowe chipy i fur wiga. Wygląd może niezbyt ''wymyślny'', ale ja nadal jestem w niej zakochana po uszy.(´ω`♡%)Bardzo mi się podoba. Dodatkowo pasuje jej niemalże każdy styl. Potrafi być słodka i dziewczęca, lub opryskliwa i niegrzeczna. Ma wiele twarzy, jak to się mówi. Nad jej ostateczną osobowością wciąż pracuję i jestem już blisko końca. Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie mi do głowy, żeby ją sprzedać.. Jejku, co ja piszę. Za bardzo ją kocham, żeby to zrobić! (●´∀`●)  


Sto lat, Hanako!

Zastanawiam się czemu nie wychodzi mi pisanie tematycznych postów. Mogłabym teraz dać stare zdjęcia Hanako, powspominać pewne rzeczy, rozpisać się bardziej na jej temat.. Ale oczywiście przygotowałam coś innego. Całkiem dawno zakupiłam różowe ogrodniczki w kropki, które ociekają słodkością. Dotąd Hanako się w nich nie pokazała ponieważ.. Ubranko specjalnie czekało na to, aby zaprezentować się właśnie dzisiaj! Więc zapraszam na zdjęcia (no historyjkę taką)  i ostrzegam: dzisiejszy post zawiera elementy yuri. (ale lalkowe yuri jest słodkie >w<)

H: I jak Mair? CZY JUŻ OŚLEPIA CIĘ BLASK MOJEJ CHWAŁY?

M: Hhih, no pewnie.. ♥

H: Ekhem, więc.. Jam jest Magiczna Dziewczynka Vastoz Hanaus VIII, prawowita dziedziczka rodu państwa Nearleviu! 

H: Khyhkhy.. Władam potężną magią jak widzicie.. 

H: Kto nie będzie mi posłuszny, zginie! Khyhykhy...

H: Siostrzyczko, widzę, że znowu naczytałaś się za dużo mang.. Zresztą nieważne. Dzisiaj są Twoje urodziny i mam dla ciebie prezent, hih.

H: Nie przeszkadzaj mi zła kobieto, właśnie odprawiam rytuał magii! Te ogrodniczki posiadają niezwykłą moc.. Mogę to wykorzystać..

tup, tup.. ~ *ślizg*


H: Coś ty zrobiła?!?!?!? To była najważniejsza część zaklęcia, jak mogłaś.. Spotka cię za to kara! Mairwen, co ty ro..


H: ∑(O_O;)
*cmok*

*chwilę później*

M: I jak podobał Ci się prezencik? ♥

H: J-Ja.. A-Ale..

H: Cz..Czemu ty.. mnie.. 

H: .... Baka!!!! >////////////<


I na koniec jeszcze trzy zdjęcia samych ogrodniczek. ^ ^ ''




 Mam nadzieję, że notka się podobała!
A blogger chyba coś śniadania nie jadł, bo jakość lekko poszła.. ><
No cóż.
Do następnego! ~ ♥

piątek, 10 kwietnia 2015

14. Słonecznik

Cześć! (`・ω・´)”  
Jak tam spędziliście święta? Ja byłam strasznie zasłodzona wszelkimi rodzajami ciast, lecz chyba z przejedzeniem w moim przypadku było o wiele gorzej na święta Bożego Narodzenia. Hyhy, czyli jeszcze żyję.
Ostatnio pogoda się unormowała, przeszły jej humorki i dzisiaj obdarzyła nas pięknymi, słonecznymi promieniami. (´∀`)♡  Oczywiście prosto po szkole, bo akurat kończyłam o godzinę wcześniej (wspaniały piąteczek) i mogłam się szybko zorganizować, ruszyłam na zdjęcia! Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej cudownej pogody. Miałam idealny plenerek, jeszcze za czasów dzieciństwa tam przychodziłam. Niestety zaszły w tamtym miejscu wielkie zmiany. Chyba niedługo wytną cały sad i miasteczko ruchu, ponieważ już zlikwidowali skate park. Swoją drogą bardzo fajny. Naprawdę zrobiło mi się przykro, gdy zobaczyłam te ciężarówki i tony gruzu.. Tak się tylko teraz zastanawiam, co zostanie z tego świata za kilkadziesiąt, a może nawet już kilkanaście lat? ~(>_<~)  
Nie ma złego co by na dobre nie wyszło i może mi w jakimś znaczeniu wyszło, lecz w dalszym ciągu odczuwam duży smutek. Czuję się dokładnie tak jakby ktoś teraz zabrał mi moje cenne wspomnienia i bezlitośnie je zniszczył.. No ale nie mam zamiaru się tutaj wyżalać, bo zrobi się bardzo długi wpis. Poszłam troszkę dalej na ''Górkę Indiańską''. To też ciekawe miejsce, ale dość sporo ludzi. No ale jak już pokonałam taki kawał drogi to wypadałoby zrobić chociaż kilka zdjęć. Po paru pstryknięciach aparat piszczał, że jest rozładowany, głodny i chce spać.. Ja to mam szczęście. (⊙…⊙ ) Jednakże jestem okrutna i udało mi się wykrzesać z niego resztki sił. Dlatego bardzo przepraszam, że zdjęć jest trochę mało, że na niektórych włosy bezczelnie latają po twarzy lalki, że pozy może nie zbyt fajne, no ale przyznam, że wszystko było robione na szybko z rozgniewanym aparatem i tłumem ludzi, więc to malutki cud, że dzisiaj dodaję notkę! (^~^)   





Mairwen bardzo, ale to bardzo podoba mi się w tej sukience, aw. ;u; Stąd też tytuł posta, gdyż sama sukienka kojarzy mi się ze słonecznikiem (może to przez te doszyte, żółte kwiatki?), a dodatkowo Słońce dzisiaj szalało, na naszą korzyść. (chyba)






Uwielbiam fotografować lalkowe buty, stópki i nóżki. ;u;




Do następnego!

piątek, 3 kwietnia 2015

13. Wiosno, gdzie jesteś?

Witam! \(^ ^)/ 
Wiosna chyba odeszła od nas na dobre.Tak się cieszyłam pięknym słońcem i ciepłem, a tu nagle deszcz i śnieg. Wczoraj prószyło u mnie calutki dzień. No cóż, a miałam w planach sesję, poświęconą wyłącznie Mairwen. Najwidoczniej będzie musiała poczekać. (>人<) Dzisiaj ruszyłam się z kanapy, bo przecież wypadałoby jeszcze coś naskrobać na blogu przed świętami. Chciałam zrobić tematyczną notkę, ale nie wyszło. Wzięłam Hanię, przebrałam, uczesałam i kilka zdjęć powstało, chociaż światło nie chciało z nami współpracować. Cóż, dzisiaj się nie rozpisuję, bo pogoda odebrała mi wszelkie chęci do tego. ~(>_<~) 



H: Wiosno, gdzie jesteś?









A na koniec życzę Wam wesołych, spokojnych, a przede wszystkim rodzinnych i zdrowych świąt!
Gdyż pewnie pojawię się na blogu dopiero po świętach.
Smacznego jajka i mokrego dyngusa!