niedziela, 26 lipca 2015

20. Dwa kwiaty

Cześć,
właśnie dzisiaj wróciłam do świata żywych. Dosłownie! Pochwaliłam się w ogóle miejscem mojego tygodniowego wyjazdu? Wydaje mi się, że nie, dlatego teraz opowiem króciutko o tej przyjemnej miejscowości. Nosi ona nazwę "Mrzygłody". Trochę śmieszna, ale bardzo mi się podoba. Jest to wieś położona w województwie podkarpackim prawie, że na granicy z Ukrainą. Turyści, którzy orientują się w tamtejszych okolicach, nazywają je pieszczotliwie "Małymi Bieszczadami". Ψ(´▽`)Ψ

Jestem bardzo zadowolona z moich skromnych wakacji. Zrobiłam mnóstwo zdjęć, widziałam nawet dwie sarenki i dwa zające oraz popielicę. Słyszałam szczekanie koziołka i zostałam strasznie pogryziona przez okropne gzy (Giez bydlęcy duży, potocznie nazywany bąkiem, muchą końską). Te muchowate są o wiele gorsze od komarów. Ich  bolesne ugryzienie utrzymuje się przez kilka dni (ja nadal mam ślady), niesamowicie swędzi i doskwiera, ale w gruncie rzeczy cieszę się, że wypoczęłam na łonie natury. Mair i Hanako chyba też, ponieważ zostały solidnie obfocone, co z moim lenistwem nie spotyka ich często. o(>< )o

A co do dziwnego tytułu.. Czy można porównać lalki do kwiatów? Myślę, że tak. Kiedyś napiszę o tym osobną notkę, a dzisiejszy tytuł wynikł z tego, że na zdjęciach lalkowych dominują kwiaty, ot co.

Także zapraszam wszystkich na świeżutkie fotografie, (naprawdę świeżutkie!). Mam nadzieję, że jakościowo już trochę lepiej, gdyż zakupiłam tymczasowe baterie do aparatu, ale podobno blogger lubi jeść..
Ciekawostka: W ciągu dwóch dni się zużyły.. Ale na szczęście miałam zapasowe!

H: Moje powołanie to..

H: Cały dzień leżeć i nic nie robić... (─‿‿─)
























 { Hmm.. a cóż to za dziwna poza? }

{ O, i kolejna.. } 











Do następnej notki! ლ(╹◡╹ლ)

sobota, 18 lipca 2015

19. Byul w roli focha + Animatsuri 2015! ♥

Cześć,
jak mija wam początek wakacji? Szczerze mówiąc ja przez większość dni leniuchowałam, nawet jeśli chodzi o lalki. Bardzo chciałam napisać wcześniej posta (a nawet kilka) jednakże niespodziewanie zepsuła mi się ładowarka do akumulatorków, więc aparat również ma lenia.. Spokojnie, ten stan nie potrwa długo.
Pomyślałam, że przed wyjazdem (dokładnie w niedzielę rano wyruszam) coś naskrobię, bo do opowiedzenia mam całkiem sporo. Dlatego będzie to chyba troszkę dłuższy post. Postaram się, żeby wszystko miało jakiś ład i skład, chociaż u mnie z tym jest naprawdę trudno. ;;;w;;; 
Oke, zacznę od spraw nielalkowych.

{ Ten opening jest naprawdę przyjemny dla ucha, polecam przesłuchać. } 

10-12 lipca w Warszawie odbył się konwent o nazwie Animatsuri. Pojechałam na dwa dni i z samego konwentu jestem bardzo zadowolona, oprócz kilku wpadek. XD Ale przynajmniej będzie co wspominać! Spróbowałam wreszcie naleśników Pepe Crepe, kupiłam zaległe tomy mang, poznałam dużo fajnych ludzi i zdobyłam baaardzo dużo zdjęć, nawet z moim ulubionym i najlepszym wydawnictwem mangowym - Waneko! Z tego ostatniego jestem najbardziej zadowolona. Ogólnie nie zamierzam pisać większej relacji z animatsuri, zależało mi po prostu na tym, żeby podzielić się z wami zdjęciami.  { Zdjęcia nie są podpisane. Prosiłabym, żeby nie zabierać ich bez mojego pozwolenia, bo tasakiem zadźgam. } 










 { Zdjęcie z Usami i Sariel, hihih :}




{ No i zdjęcie z moim ukochanym Waneko♥ }

Ughr. wiem, że może jakość nie jest najlepsza, ale niestety ładowarka umarła mi tuż przed konwentem. Dodatkowo powiększałam lekko zdjęcia, więc też jakość sobie zwyczajnie odpuściła i poszła. Ano i dziewczę w różowej sukience to ja (jak zresztą chyba można się domyślić XD) ;;w;;  Bum, a teraz moje konwentowe zdobycze!


~5 mang
~3 przypinki
~2 plakaty
~bananowe pocky
~2 breloki i broszka, którym zapomniałam zrobić zdjęcia ;w;
+
~podstawowe rzeczy typu informator, identyfikator, itd. :)

Pochwalę się jeszcze, że dostałam 18 tomik Kuroshitsuji (japoński tomik) z pięknym Ciel'em na okładce od wspaniałego Waneko. 

~ ♥♥♥ ~


~ ♥♥♥ ~

Okej, teraz pora na normalny tok posta - sprawy lalkowe. Wyjeżdżam ogólnie na calutki tydzień w Bieszczady. Strasznie się cieszę, bo mam zaplanowane już mnóstwo plenerków, dlatego jak wrócę na pewno obsypię Was zdjęciami. Zmieniłam również wygląd bloga. Nie jest on jakoś specjalnie skomplikowany, rzekłabym nawet, że bardzo prosty, ale jeśli chodzi o postać bloga, to jestem w tym słaba. Jednakże podoba mi się ta prostota i delikatność, uważam, że jest całkiem nieźle! A Wy co sądzicie?
No i jeszcze, żeby post nie był zupełnie nielalkowy, to na koniec wrzucam króciutką (naprawdę krótką) historyjkę.

 H: Cóż.. Jesteś złą kobietą i nie zabrałaś mnie na konwent. Wiedz, że nigdy Ci tego nie wybaczę! ( ≧Д≦)

H: Za karę odbieram ci wszystkie mangi, które zdobyłaś tamtego dnia. Nie masz nawet prawa się z nimi pożegnać! \(`0´)/ 
J: Tak..... (-_-)ゞ゛

H: Hyhy, mangusie..  Kochane skarby moje, mamusia się wami zajmie!O(≧∇≦)O  ♥♥♥ 


Do napisania!